8 grudnia 2025 r, klasa 1a, 1b oraz klasa 3 w mikołajkowym nastroju wyruszyli w podróż, którą sami nazwali wyprawą do „fabryki pierogów”. Już od rana czuć było ekscytację bo przecież kto wyobraża sobie Wigilię bez pierogów? Na miejscu czekały na nich fartuszki, mikołajowe czapeczki i cały zestaw kuchennych rekwizytów: stolnice, wałki, ciasto i farsze.
Uczniowie wałkowali, wykrawali, faszerowali i sklejali swoje pierogowe dzieła. Jednym wychodziły idealne półksiężyce, inni tworzyli bardziej „artystyczne” formy – ale każdy pieróg miał w sobie odrobinę świątecznej magii. Śmiechu było tyle, że nawet ciasto wydawało się rosnąć szybciej!
Podczas gdy pierogi dochodziły w garnkach, dzieci przeniosły się w świat świątecznych zwyczajów m.in. rozmawiały o Mikołaju – gdzie mieszka i jak radzi sobie z taką ilością prezentów i kto razem z nim tak ciężko pracuje w tym dniu. Nie zabrakło też kolęd: śpiewanych głośno, z gestami i tańcem, tak że nawet renifery mogłyby się dołączyć!. Lekcja elegancji przy stole to ćwiczenia w nakrywaniu stołu: talerze, sztućce, szklanki wszystko na swoim miejscu. Dzieciaki obiecały, że w tym roku pomogą rodzicom w przygotowaniach, więc Wigilia w Bożejowicach i nie tylko zapowiada się wyjątkowo elegancko.
A na koniec to na co wszyscy czekali wielki finał czyli DEGUSTACJA własnoręcznie przygotowanych pierogów. Smakowały tak dobrze, że nikt nie miał wątpliwości: to była najlepsza próba generalna przed świętami.
Choć warsztaty pierogowe dobiegły końca, uczniowie wrócili nie tylko z pełnymi brzuchami, ale też z głowami pełnymi inspiracji. Kto wie może ktoś planuje zaskoczyć bliskich własnymi- może nie idealnymi, ale na pewno najsmaczniejszymi pierogami.
Jedno jest pewne: magia wspólnego gotowania zostaje z nami na długo, a takie chwile przypominają, że święta zaczynają się tam, gdzie jest radość i zaangażowanie.
Monika Drozd
